Aktualności

03 kwietnia 2019 09:49 | Aktualności

Konkurs Kreatywny ,,Śląskie podania i legendy’’

KONKURS  KREATYWNY

 

Pięcioro uczniów Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Ciasnej wzięło udział w konkursie kreatywnym ,,Śląskie podania i legendy’’, zorganizowanym przez Niemieckie Towarzystwo Oświatowe. Jury było pod wrażeniem jakości nadesłanych prac i oceniło ich poziom, jako bardzo wysoki. Najlepsze prace zostały nagrodzone i opublikowane na banerach oraz w specjalnym katalogu. Wśród prac nadesłanych z ZSP w Ciasnej najwyżej oceniono prace dwóch uczennic, które jako pierwsze odnotowano na liście zwycięzców: praca Hanny Radlak z klasy IV a oraz praca Pauliny Zawis z klasy VIII. Serdecznie GRATULUJEMY SUKCESU !!!   

 

Nauczyciele języka niemieckiego

Izabela Figlak

Dorota Richter-Kulig

 

 

Ognisty Koń - Paulina Zawis

Ognisty Koń to znany na Śląsku demon, galopujący po polach, zagonach pod postacią wielkiego, buchającego płomieniami rumaka. Powstał z duszy szlachcica – grzesznika, który wbrew przynależnym swemu stanowi zasadom, w sposób podły i małostkowy oszukiwał biednych chłopów: co roku zagarniał z ich nędznych poletek jedną – dwie skiby, powiększając w ten niegodziwy sposób swój użytek. Po śmierci taki obłudnik, zanim trafił w zaświaty, musiał odbyć w swej demonicznej postaci długą i bolesną pokutę.

 

O świetlikach - Hanna Radlak

Bardzo dawno temu w ciemnym lesie otaczającym miejscowość Swaciok znajdowało się jeziorko. Gęstą, zieloną powłoką przykrywała je rzęsa, przy brzegach wyrastały kępy tataraku, a między nimi błyskały żółcią lub fioletem wodne kwiaty. Kusiły one swoim pięknem niejednego, który zawędrował w te okolice. W leśnej ciszy żaby jakby donośniej kumkały i śpiewy ptaków zdawały się głośniejsze. Powiadali ludzie, że wieczorną porą lepiej było tam nie chodzić, bo mogło się to źle skończyć. podobno zawsze, gdy wybiła godzina dwunasta, nad stawkiem pojawiały się ogniki i tańczyły wokół jego brzegów. Każdego przechodzącego tamtędy światełka hipnotyzowały. Wodziły go dookoła jeziorka aż do białego rana, po czym znikały.

Okoliczni mieszkańcy tłumaczyli sobie, że to dusze potępione błąkają się po ziemi i zwodzą ludzi na manowce. Aby uwolnić się od ich towarzystwa, należało gorąco modlić się za nie.

Przeczytano: 94 razy. Wydrukuj|Do góry

Zdjęcia:

Realizacja: IDcom-jst.pl